.zima w pełni
co nie przeszkadza nam spacerować (z) wózkiem
.chciałoby się
niczym Muminki
poczyniwszy zapasy i porządki
zapaść w sen zimowy
.w oczekiwaniu na wiosnę
wybijamy dziurę w ścianie-
pomost łączący pracę z domem
niespodziewanie radosny akcent
i kupuję biało-różowe tulipany
i planuję nową kuchnię
w stylu skandynawskim
.w pracy beznadzieja
jedynie przeprowadzka
napawa optymizmem
ale to złudne odczucie
.jem za dużo
nie palę wcale
nie ćwiczę też
.macierzyńsko
przeplatam się nader często
między brakiem cierpliwości
a zalewającą mnie
ciepłą falą miłości
tak po prostu
Advertisement
Czy paczuszka, którą wysłałam na Święta, w ogóle doszła? Bo tak o przeprowadzce piszesz, to i się zastanowiłam…
A kartkę dostałam, zapomniałam tylko napisać maila z podziękowaniem. Dziękuję tutaj:)
brzmi nader znajomo, co można poznać po moich zapiskach w sieci. zbyt zaplątana w tę realną jestem
łączę się w braku niecierpliwości i falach miłości